Być wybrednym inwestorem
Na rynkach finansowych często jest tak, że inwestorzy szukają prostych korelacji, czyli jak rośnie SP500, to my też będziemy zyskiwali. Tak jest – czasem – ale nie zawsze.
Taka korelacja sprawdza się przede wszystkim na ‘żywym’ rynku, czyli kiedy rynki są w silnych impulsach. Teraz jednak jesteśmy w płaskiej bessie i poszczególne rynki robią, co chcą.
Z tego też powodu dobrze jest się odciąć od prostych korelacji, zaś skupić się tylko i wyłącznie na rynku, na którym lokuje się kapitał.
Obecnie korelacja wygląda tak, że WIG20 systematycznie robi kroki coraz niżej, zaś SP500 utrzymuje się wysoko. Można się zastanowić, czy WIG20 jest prognostykiem dla SP500 czy SP500 prognostykiem dla WIG20. Odpowiedź zapewne poznamy już niedługo (nie mam zamiaru zgadywać;)).
Dlaczego o tym piszę?
Bo inwestowanie na takim rynku zdecydowanej większości inwestorów sprawia trudność. Aby zwiększyć swoją szansę na sukces, musisz zdecydować definitywnie, aby nie kupować spółek, które są w trendach spadkowych (jeżeli SP500 przegra z WIG20, stracą jeszcze mocniej). Łapanie tzw. spadającego noża czasem ma sens, ale niestety najczęściej kończy się okaleczeniem kapitału.
Czy zatem w obecnej sytuacji warto inwestować w spółki, które są w trendach wzrostowych? Zapewne tak i to z kilku powodów. Spróbuję je dla Ciebie przedstawić:
1) Jeżeli inwestujesz w coś, co rośnie, nawet, jeżeli pojawi się korekta, będzie ona (najpewniej) tylko korektą, a nie początkiem trendu spadkowego (kupujesz w trakcie korekty).
2) W czasie trendu wzrostowego, na wykresie świecowym budują się różne formacje/struktury wspierające wzrost. Taką strukturą może być np. luka hossy lub długi biały korpus. Spadek poniżej jednej i drugiej struktury z pewnością popsuje obraz techniczny, a dla Ciebie będzie to jasnym sygnałem, że to (prawdopodobny) koniec wzrostu.
3) Inwestor inwestujący w przypadku występujących struktur wzrostowych może ustawić stopa blisko ceny
zakupu, o ile wcześniej rozpoznał formacje i w oparciu o nią inwestuje. Taka decyzja inwestycyjna jest w pełni świadoma i nie jest oparta na marzeniu (bo może odbije lub może już formuje dno), tylko na twardej kalkulacji, która mówi, iż mam pozycję aż do czasu, kiedy dane wsparcie/formacja trzyma kurs.
Powyższy zestaw informacji pokazuje, że nawet na słabym rynku, z jakim mamy do czynienia obecnie, można kierować się zasadami, które wspomogą inwestowanie.
Aby nie być gołosłownym, dam Ci swój przykład oraz jeden z wczorajszego dnia. Obecnie mam zainwestowaną część kapitału w spółkę Skotan. Jest to spółka, której średnie wskazują, iż jest w hossie. Moją ceną zakupu jest poziom 2,35 zł.
Moment inwestycji wybrałem nieprzypadkowo. Kurs spółki utworzył jedną lukę hossy. Następnie konsolidował się trzy sesje. W tym czasie średnie podniosły się i kolejny raz pchnęły cenę akcji w górę. To pchnięcie spowodowało powstanie kolejnej luki hossy. Zobacz:
1) Luka hossy,
2) Konsolidacja,
3) Kolejna luka hossy.
Tyle wystarzyło mi, aby podjąć decyzję inwestycyjną i kupić ten walor. Dwa potężne wsparcia (luki) pozwoliły mi ustawić “mentalny” stop, który pozwoliby mi zamknąć pozycję z niewielką stratą, gdyby kurs jednak wybrał inną drogę, niż wzrost (na szczęście wybrał wzrost).
Przykład drugi – też spółka Skotan. Kolega napisał mi maila, że podoba mu się spółka Skotan i będzie się
starał kupić akcje nad wsparciem (pisząc o luce hossy z poziomu 2,50 – 2,55 zł). Jako cenę zakupu ustawił
2,72, akceptując stratę do poziomu 2,55 zł. Tak się jednak stało, że dzięki niższemu otwarciu zakupił
akcje po cenie 2,56 zł, czyli jeden gorsz od stopa, który wyznaczył. Zobacz, w jakiej jest wręcz perfekcyjnej sutuacji – ma akcje i stop 1 grosz od swojej ceny zakupu. Oczywiście zwiększając tolerancję na ryzyko, może obniżyć stop na 2,50, zakładając np. testowanie luki, ale to już kwestia jego własnej strategii.
Jeżeli inwestujesz na giełdzie, staraj się wybierać spółki, które są w hossie i które tworzą klarowne
formacje wzrostowe. Na pewno będziesz bardziej zadowolonym inwestorem :)
ps. pamiętaj, że spółek, które są w hossie, nie ma aż tak wiele. Jest ich bardzo mało, dlatego wybieraj
jedynie te najlepsze. Zwykle jest tak, że to właśnie te najlepsze dają największą stopę zwrotu przy wysokim poziomie bezpieczeństwa kapitału. Bądź więc wybrednym inwestorem :)



Nowe komentarze