Zaloguj się do portalu
Zapomniałeś hasła?
Wysyłanie hasła
Blog PPCG Stock > Home

Klin zniżkujący – niby taki sam, a jednak różny

luty 5th, 2016 1 komentarz

Dziś pokażę Ci formację klina zniżkującego na przykładzie 2 spółek: BIOTON i MILKILAND. Formacja jest identyczna, ale kontekst falowy może zupełnie zmienić jej postrzeganie i inwestowanie na podstawie takiej formacji analizy technicznej. Zacznę od MLK, gdzie klin buduje się nad ważnym wsparciem, jakim jest długoterminowy dołek.


Przeczytaj dalszą część artykułu…

Odpowiedzialność na pierwszym miejscu


To bardzo ważne, abyś miał możliwość uczestniczenia w zmianie trendu długoterminowego na samym początku hossy. Jest to moment, który zdarza się raz na kilka lat i z punktu widzenia zarabiania na giełdzie nie ma lepszego czasu na zakup akcji. Po prostu trzeba to wykorzystać! TERAZ, a nie za rok, gdy rynek urośnie kilkaset punktów. Zdaję sobie sprawę z sentymentu panującego na rynku i ogromnej przewagi oczekujących spadków w badaniach nastrojów wśród inwestorów. Jest to jeden z powodów, dla których mało kto teraz wierzy i liczy na hossę. Rynek ma to jednak do siebie, że nie za bardzo przejmuje się nastrojami. Nie będzie spadał dalej, bo większość graczy oczekuje, że to właśnie zrobi.

Wyceny spółek są bardzo atrakcyjne. Większość komponentów WIG20, które zwykle były filarami hossy, została mocno przeceniona w 2015 roku. Złotówka do dolara i euro jest bardzo tania, co zwykle poprawia atrakcyjność danego rynku dla zagranicznych inwestorów. Za taką samą ilość dolarów i euro są bowiem w stanie kupić więcej złotówek, a dzięki temu kupią więcej tanich akcji. Kombinacja niskich wycen akcji oraz słabej waluty krajowej jest więc tym, co działa na korzyść GPW w dłuższym terminie.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Cz wiesz, że uparty jak osioł traci na giełdzie?

styczeń 22nd, 2016 46 wypowiedzi

Dzisiejsze moje przesłanie to bardziej luźny felieton. Czy warto było go przeczytać, przekonasz się po ostatnim akapicie. Będzie on oczywiście o inwestowaniu, ale w kontekście pracy nad sobą. Nad samorozwojem i skuteczną decyzyjnością, która to pozwoli Ci osiągać systematyczne zyski z inwestowania na giełdzie.

Jak już zapewne wiesz, uwielbiam fale Elliotta. Uwielbiam je dlatego, ponieważ jest to jedyne narzędzie realnie opisujące prawa popytu i podaży. Siłę popytu i podaży. Ta siła rysuje się we wzory. Sztuką zaś jest umieć je zinterpretować prawidłowo. Ponieważ jest to sztuka wybitnie trudna, napiszę kilka zdań o moim podejściu.

Przede wszystkim każdy trader stosujący Fale Elliotta wie, że mogą się one sprawdzić bądź nie. Przynajmniej koncepcja, którą posiada trader. Fale na pewno się narysują. Wszystkie są opisane i nie jest możliwe, aby rynek wymyślił coś nowego. Fale więc z pewnością się narysują, a kwestią otwartą jest to, czy dany trader rozpozna wzór i na podstawie doświadczenia i wiedzy będzie w stanie wysnuć dalsze (dobre wnioski).

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: Gielda

Oto hossa “wali” do drzwi

styczeń 20th, 2016 14 wypowiedzi

Spadki na rynkach trwają już na tyle długo, aby przeciętny inwestor (kompletnie ignorujący chociażby prawa rynkowych fal) uwierzył, że bessa trwa i będzie trwać. Media zresztą wyraźnie sprzyjają takiemu poglądowi, co również widzimy po wiadomościach pisanych do nas z pytaniami: “czy grozi nam armagedon”? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie.

Przede wszystkim chcę Ci powiedzieć, że podejście zarówno do spadków jak i wzrostów na giełdzie mam zupełnie neutralne. Nie jestem rozemocjonowanym inwestorem i nie ma dla mnie żadnego znaczenia, co faktycznie się wydarzy (nie jest to potrzebne do zarabiania na giełdzie). Stosuję jednak fale Elliotta, aby zobaczyć, w którym miejscu jest rynek i aby wiedzieć, kiedy kupić akcje. Jeżeli obecnie chociażby na mojej teoretycznej rozpisce FW20 widzę, że rysujemy ostatni impuls spadkowy (w poniedziałek prawdopodobnie skończyła się fala 3, wczoraj ruszyła fala 4), dzisiaj może już lecieć fala 5, to co powinienem zobaczyć? Tzw. sprężynę. Dużą zmienność:


Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: SP500, WIG20

Wygrywamy przez kontrolę strat

styczeń 18th, 2016 2 wypowiedzi

Wygrywać na giełdzie można się nauczyć. Samo zaś zwycięstwo pachnie wspaniale. To efekt (…)nastu lat analizowania wykresów, nauki zasad inwestowania. Po prostu nauki tego fachu. A jak to robić?

Czy na ostatnich spadkach straciłeś na giełdzie? Jeżeli tak, to masz świadomość, że Twoje konto zostało pomniejszone. Dlaczego? Ponieważ dopuściłeś do powstania strat. Jak zatem nie tracić? Nie dopuszczać do strat. Mimo, iż to, co napisałem, jest skrajnie prostym stwierdzeniem, to jednak okazuje się, że tak właśnie inwestorzy tracą pieniądze.

Rozwiązaniem jest taki sposób inwestowania, aby inwestor w pojedynczej transakcji nie stracił więcej, jak 2% zainwestowanego kapitału. Jest to realne i możliwe do zrobienia. Tak właśnie robimy w PPCG Stock. Dam Ci przykład.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Poznaj samego siebie

grudzień 21st, 2015 1 komentarz

Chciałem Cię dzisiaj zapytać o to, jakim jesteś inwestorem? Odpowiedź na to pytanie pozwoli Ci się sprofilować, a zatem wybrać, jaki styl inwestowania jest dla Ciebie odpowiedni. Wyjdę tutaj od stwierdzenia, że jeszcze 40 lat temu średnia długość trzymania akcji w portfelu przeciętnego Amerykanina wynosiła aż 7 lat. Dzisiaj, o ile nie preferuje się stylu Warrena Buffeta, ciężko znaleźć inwestora, który akcje chciałby trzymać dłużej, jak 2 tygodnie. I to jest własnie sedno sprawy.

Zasadniczo podejście do inwestowania powinno być zdefiniowane poprzez czynnik czasu (i trendu). Z zasady – jeżeli czujesz się dobrze, jako inwestor długoterminowy, nie denerwujesz się, że akcje będziesz musiał trzymać w portfelu pół roku lub dłużej, to sprawa jest jasna. Muszą Cię interesować długoterminowe trendy. Nie jest przy tym wskazane, abyś korzystał z jakichkolwiek produktów lewarowanych. Długi termin, to ogromna podatność danego waloru na zmiany. Zmiany ceny w czasie, to przy lewarze duża zmiana wartości portfela. Nie każdy jest w stanie to znieść. Zyskuje tutaj na wartości powiedzenie – wolniej pojedziesz, dalej zajedziesz. Takie spokojne podejście do inwestowania ma również tę niepowtarzalną zaletę, że nie musisz poświęcać dużej uwagi do tego, co dzieje się w ciągu dnia na wykresie. Cały szum wykresu zostaje zamknięty w świecy dziennej, a bywa, że jeżeli jesteś osobą wybitnie długoterminową, to nawet w świecy tygodniowej. Wszystko dzieje się bardzo powoli. Warto też wiedzieć, że lewar kosztuje. Jest coś takiego, jak koszt finansowania. Im dłużej trzymasz walor, tym jego wartość (z sesji na sesję o kilka setnych procent) bardziej traci na wartości.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Dyskusje-o-spolkach-gieldowych-cz-9

grudzień 18th, 2015 1,737 wypowiedzi

Zapraszamy na dziewiątą część naszych dyskusji o akcjach, certyfikatach turbo, faktorach i trackerach oraz o inwestowaniu na giełdzie papierów wartościowych.

Liczne komentarze to dla nas ważny sygnał, że chętnie wypowiadacie się na blogu. Dziękujemy Wam i zachęcamy do dalszej aktywności w bieżącym wątku o akcjach i nie tylko. To nasza edukacja finansowa!

Aktualizacji listy zrealizowanych transakcji dokonujemy pod koniec każdego miesiąca: Nasze wyniki 2016

Ta część bloga inwestorów dostępna jest jedynie dla zarejestrowanych uczestników portalu PPCG Stock.


Przeczytaj dalszą część artykułu…

GPW bez Mikołaja i efektu stycznia

grudzień 16th, 2015 9 wypowiedzi

Byłem (i nadal jestem) gorącym orędownikiem hossy na naszym rynku. Nie zrodzi jej jednak ani moje oczekiwanie ani mówienie o tym. Wczoraj za to wydarzyło się coś, co pozwala postawić dość wiarygodną prognozę na temat WIG20 jak i DAX. W przypadku pierwszego prognoza jest fatalna na najbliższy miesiąc. W przypadku drugiego – dość optymistyczna.

Czytając nasze poprzednie wiadomości wiesz, że idzie na WIG20 nieregularna fala Y, która jest impulsem. Impuls – dokładnie tak, jak to ma w swojej naturze – MUSI się składać z 5 fal. Nie zmienimy tego, bo takie są prawa rynku. W tym impulsie mamy już kompletną falę 1,2,3,4 oraz 5 ukończoną w części (1,2,3 i teraz 4 i później 5). Na wykresie sama końcówka (5 fala) wygląda tak:

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: Dax, WIG20

Kto ma rację (i gotówkę), ten wygrywa

grudzień 15th, 2015 13 wypowiedzi

Chciałem się dzisiaj z Tobą podzielić czymś, co kiedyś często mnie spotykało, ale miało fatalne skutki zarówno w życiu osobistym jak i giełdowym. Chodzi o umiejętność przyznania się do błędu – natychmiast i bezkompromisowo.

Tkwienie w błędzie ma tę zaletę, że człowiek sam przed sobą (ale nieraz i przed rodziną czy znajomymi) nie musi się przyznawać, że nie miał racji. Pozbywa się poprzez to konfrontacyjnego bólu związanego z przyznaniem się do błędu. Nie przyznaje się – nie ma bólu. O ile w życiu osobistym różnie z konsekwencjami bywa (raz są niezauważalne, innym razem bardzo bolesne), tak w inwestowaniu brak racji najczęściej oznacza bolesną utratę kapitału.

Bardzo dziękuję za całą korespondencję, którą otrzymałem – dzięki temu wiem, że warto o tym pisać i że trzeba o tym pisać. Nie tak dawno napisała do mnie (imię zmienione) Pani Krystyna. Pani Krystyna grała na wzrost rynku. Na faktorze ze stałym lewarem. Wejście w pozycję długą miało miejsce blisko poziomie 2300 punktów na WIG20. Łatwo sobie wyobrazić, że przy obecnym spadku strata dobiła do 50% (spadek x stały lewar). Wiadomość, którą do nas napisała, pozwoliła jej przyznać się do błędu samej przed sobą. Za tym poszła decyzja o zamknięciu pozycji (nim w ogóle zdążyliśmy odpisać) i zrealizowaniu straty na poziomie 100 000 zł. Ogromna odwaga, wielkie przyznanie się do błędu i co ważniejsze – decyzja, która pozwoliła uchronić resztę inwestycji przed dalszą deprecjacją. Jak widać bowiem – rynek wcale się nie zatrzymał, a spółki mają tendencję do osuwania się coraz niżej.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Oto coś, co powinno wstrząsnąć inwestorem

grudzień 10th, 2015 16 wypowiedzi

Piszę dzisiaj do Ciebie tę wiadomość, aby trochę Tobą potrząsnąć. Oczywiście, jeżeli tylko jest taka potrzeba. Jeżeli jest – będziesz o tym wiedział najlepiej. Co kilka lat (schematycznie mniej więcej co 7 lat) pojawia się bessa na rynku. Raz zdarza się, że przyjmuje ona strukturę płaską. Innym razem przyjmuje ona stukturę hiperboli spadkowej.

Obecnie jest to własnie hoperbola – panika – a jeżeli czytałeś z uwagą poprzednie maile – po prostu fala Y w strukturze WXY na WIG20. Tak miało być, tak jest i taka właśnie struktura się wypełnia.

Ona wystąpiłaby tak, czy inaczej. Niezależnie od tego, czy dzisiaj rządziłaby dalej PO, Nowoczesna, Korwin, Kukiz czy jak obecnie – PIS. Fala WXY utworzyła się, ponieważ na rynku miało miejsce bardzo poważne wydarzenie w 2013 roku. Był nim demontaż OFE. To potężna zmiana, która przyłożyła niewyobrażalną energię do rynku akcji. Ta właśnie energia zniwelowała pozytywny wpływ hossy, jaka odbyła się na innych rynkach. U nas również byli kupujący, ale ich liczba była równoważona przez dostateczną podaż generowaną przez OFE (spowodowaną reformą).

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Czy mamy już hossę na rynku?

grudzień 7th, 2015 28 wypowiedzi

Od dawna starałem się forsować tezę, że na rynku mamy bardzo nieregularną strukturę korekcyjną WXY. Możesz o niej m.in. przeczytać w tym wpisie. Szerokość tej formacji, niezwykle skomplikowana struktura, czasem wręcz absurdalne zachowanie uczestników na wykresie, miało wykruszyć z naszego rynku największych optymistów. Mieli wypaść na panikę, która właśnie miała miejsce:

Panika skończyła się póki co przejęciem aktywów przez silne ręce, co w układzie dziennym skutkowało powstaniem świecy młot przy zdecydowanie wysokim wolumenie. Takie przejęcie aktywów wraz z czytelną formacją świecową jest zapowiedzią zwrotu rynku. Co w tym konkretnym przypadku mówią fale Elliotta?

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: PKOBP, WIG20

Od analizy fundamentalnej do akceptacji ryzyka

grudzień 4th, 2015 4 wypowiedzi

Kiedyś napisałem na blogu o tym, dlaczego w naszych inwestycjach nie stosujemy analizy fundamentalnej. Możesz ten artykuł przeczytać pod tym linkiem. Chcę teraz wrócić do tematu, ale tylko na wstępie. Analiza fundamentalna interesuje mnie o tyle, o ile odpowiada na pytanie, czy spółka jest zdrowa i nie jest bankrutem. Jeśli tak, mogę ją wziąć pod uwagę i przepuścić przez swój system inwestycyjny.

Osobiście nie uważałem i nigdy nie będę się uważał analizy fundamentalnej za podstawowe narzędzie inwestowanie na giełdzie. Dla mnie taka analiza nie pozwala na zarabianie konsekwentnie pieniędzy lub raczej jest to bardzo trudne.

Analiza fundamentalna bierze pod uwagę niezliczoną ilość zmiennych, które mogą wpłynąć na popyt i podaż na akcje spółki. Do takiej analizy wykorzystuje się bardzo skomplikowane modele matematyczne, które mają przypisać wagi różnym zmiennym. Za pomocą tych modeli analitycy chcą przewidzieć, jaka będzie cena akcji w określonym momencie w przyszłości.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Co zrobić, kiedy masz dużą stratę?


Jednym z najczęściej zgłaszanych nam problemów jest sytuacja, w której ktoś posiada pozycję, a strata na niej przekracza przeszło 30%. Nie ma tutaj prostego rozwiązania, a rozwiązanie, które jest, na pewno jest bolesne. Zadam pytanie – jeżeli pacjent zgłasza się do lekarza i lekarz mówi: jest rak, trzeba ciąć, to pacjent raka zostawia, czeka, aż jeszcze bardziej urośnie? A może liczy, że się pomniejszy albo całkiem zniknie?

Emocji jest na pewno dużo, ale rozwiązanie tylko jedno. Cięcie i dopiero leczenie.

Nie inaczej jest na giełdzie. Przede wszystkim nie powinniśmy dopuścić do tego, aby strata się rozwinęła. To odpowiednik diagnostyki medycznej. Badamy się co jakiś czas, czy jesteśmy zdrowi. Odpowiednikiem w transakcji na giełdzie jest założenie stopa w akceptowalnym miejscu. To bezwzględne, niedrogie, prawie bezbolesne ubezpieczenie na wypadek nieposiadania racji.

Za każdym razem, kiedy nie założysz stopa, będziesz musiał się męczyć psychicznie z pozycją, która przynosi lub powiększa straty. To destrukcyjne i demotywujące. I katastrofalne w skutkach.

A co, jeżeli już jest ta strata  i nie da się cofnąć czasu?

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Czy będziesz mieć prawo do emerytury?

listopad 30th, 2015 2 wypowiedzi

W piątek jeden z naszych Abonentów przesłał mi na maila (dość ponury/śmieszny – wybierz właściwe słowo) obrazek. Poruszył mnie on na tyle, że wklejam go dla Ciebie pod tym linkiem:

Fakty są takie (jeżeli jeszcze pracujesz):

1) Twoje składki ZUS są wykorzystywane przez osoby obecnie będące na emeryturze/rencie.

2) Na Ciebie będzie pracować młodsze pokolenie.

Ale co się stanie, jeżeli nie ma młodego pokolenia. Jeżeli to pokolenie wyjechało, a obecnie nie rodzi się tyle dzieci, aby zrównoważyć potrzeby emerytalne przyszłych emerytów?

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: Emerytura

Czy WIG20 musi najpierw tąpnąć?

listopad 27th, 2015 9 wypowiedzi

Dzisiaj pokażę Ci (na podstawie działania sił w fizycznym świecie), dlaczego obecny marazm na giełdzie powinien zakończyć się paniką, aby mogła rozpocząć się hossa.

Na początku zobacz na wykres WIG20 w długim terminie. Pokazujemy go od dawna, a w nim strukturę WXY (najgorsza, najbardziej nieregularna i rozciągnięta w czasie – spowodowana, mówiąc delikatnie, demontażem kapitału giełdy):

Fala Y będzie trwała, dopóki siła działająca na spadek będzie mniej więcej stała. To tak, jakby wziąć metalową piłeczkę i popchnąć ją po stole, cały czas dokładając mikro siłę do ruchu.

Ta mikrosiła, to obecnie niewielkie obroty, jakie mamy na rynku. W fizyce mówi się, że dany ruch trwa, dopóki nie pojawi się siła równoważna lub przewyższająca obecną siłę, a działająca w przeciwnym kierunku.

Tłumacząc to na prosty język giełdy – spadki będą trwały, dopóki rynek nie tąpnie (oddali się dość mocno), co kupujący wykorzystają do wygenerowania ruchu w przeciwnym kierunku.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Zrób sobie prezent i nie uśredniaj w dół


Paweł napisał artykuł o procesie akumulacji. Wsparł się naszą portfelową Trakcją i PKOBP, które prawdopodobnie kończy ruch spadkowy (choć dołek może być niżej). Wspominam o tym wpisie, gdyż w komentarzu pojawiła się ciekawa kwestia trzymania w portfelu na dłuższy termin spółki, która traci na wartości. Kiedyś napisałem artykuł o uśrednianiu w dół, który możesz przeczytać pod tym linkiem.

Temat jest na tyle ważny, że warto go przypomnieć i powiązać z inwestowaniem z trendem, gdyż uśrednianie w dół zaprzecza wykorzystaniu trendu na swoją korzyść. Zatem jak inwestować na giełdzie, aby nie uśredniać pozycji w dół?

Przede wszystkim musisz zrozumieć jedną podstawową zasadę. Giełda to nie jest supermarket. Tu nie chodzi o promocję i zakup, byle taniej. Nawet w sklepie podejrzanie niska cena wzbudza czujność konsumentów. Skoro jest aż tak tanio w stosunku do konkurencji, to może produkt ma jakieś wady. Jest przeterminowany lub oszukany na pojemności/wadze. W tej sytuacji racjonalnie myślący konsument poszuka alternatywy, która w większym stopniu spełni jego oczekiwania.

A co z tym trendem? Poruszanie się na giełdzie zgodnie z trendem to podstawa wszelkich zysków. Trzymasz akcje tylko wtedy, gdy trend jest rosnący i tak długo, dopóki się nie zmienia. Kryteria zmiany trendu i jak to rozpoznać to zupełni odrębna kwestia, ale musisz je znać. Najważniejsze jest to, że podążanie za trendem z definicji oznacza, że musisz kupować drogo i sprzedawać jeszcze drożej. Zaskoczony? Jeśli coś urosło i dalej rośnie, to znaczy, że ma wartość, którą doceniają inwestorzy i akcjonariusze. Tylko taką spółkę możesz trzymać w portfelu i tylko tak długo, jak długo trwa długoterminowy trend. Po drodze będą korekty, ale w zależności od stopnia zaawansowania trendu powinieneś je przeczekać lub wykorzystać do doważenia akcji w portfelu.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Proces akumulacji: kiedy kupić akcje na giełdzie?

listopad 25th, 2015 9 wypowiedzi

Chciałem Ci podziękować za Twój czas poświęcony na przeczytanie tej wiadomości. Zawiera ona szereg wiedzy, której zastosowanie przyniesie Ci wymierne korzyści finansowe. Dowiesz się, jak inwestować na giełdzie.

Ludzka psychika działa tak, że nie przyjmuje wszystkiego na raz do świadomości, ale jeżeli dane wiadomości są przydatne, to z czasem traktuje je, jako własne i wprowadza w życie poprzez konkretne działanie (proces decyzyjny).

Ostatnio pisałem kilka zdań na temat procesu akumulacji akcji na rynku. Koncepcja (jedyna obowiązująca i prawdziwa) polega na tym, że rynek spada, dopóki są sprzedający. W sytuacji, kiedy kończą się sprzedający, a rynek jest zakumulowany, następuje wzrost i trwa on do czasu przeprowadzenia przez dużych graczy procesu dystrybucji. Oznacza to, że dany walor zyskuje, dopóki na rynku są kupujący. W sytuacji, kiedy kupujących już nie ma i został przeprowadzony skutecznie proces dystrybucji, następuje spadek ceny akcji.

Dlaczego napisałem o powyższym? Ponieważ cały ogrom inwestorów giełdowych bardzo mocno przywiązuje się do konkretnych projekcji czy poziomów cenowych. Mają one pewne znaczenie, ale znaczenie to jest jedynie podrzędne.

Weźmy pod włos linię trendu spadkowego. Dlaczego duży inwestor miałby ją respektować, a nie wykorzystać jej przeciwko osobom grającym na spadek? Jeżeli ma dojść do wybicia w górę, duży inwestor będzie zwlekał z momentem wybicia, a sprzedaż akcji pod linią trendu wykorzysta do ich akumulacji.

Przeczytaj dalszą część artykułu…

Categories: Gielda

Co słychać na TRAKCJI?

listopad 18th, 2015 22 wypowiedzi

Jak wiesz, TRAKCJA siedzi w naszym portfelu małych spółek od 8.10.2015, czyli już ponad miesiąc. Kupiliśmy akcje w cenie 9,60, licząc na impuls wzrostowy i wybicie szczytu na 10,50. Doczekaliśmy się wczoraj. Popyt wystartował w pięknym stylu i nie oddał prowadzenia do końca sesji. Zwyżka we wtorek przekroczyła 6% przy bardzo wysokim wolumenie. Skąd ten nagły zryw kursu i optymizm inwestorów?

Jednym z powodów może być wybicie z konsolidacji, która prawdopodobnie jest falą 2 hossy.


Przeczytaj dalszą część artykułu…

Copyright © 2009-2016 Blog Inwestorów – Inwestowanie na giełdzie i analiza techniczna akcji.
Blog jest integralną częścią PPCGStock